Ohayo Otaku!!.

środa, 31 października 2012

Japońskie legendy

Ohayo !

Pożyczyłam dwa kryminały w naszej bibliotece szkolnej ... tylko dlatego, ze nie mieli niczego nawiązującego do Japonii ... to skandal !! nigdzie nie mogę niczego takiego znaleźć. Chociaż by ,,Bezsenność w Tokyo" albo ,,Japoński wachlarz". 

 

Jak na każdy kraj przystało i Japonia ma swoje legendy.

Chcecie je znać? A, więc zaczynam.


     Dzikie lisy


    Dzikie lisy według wierzeń opętywały ludzi, sprowadzały na nich choroby i szaleństwo, często też powodowały umysłowe upośledzenie. Wygnać demona z opętanego człowieka mogli jedynie górscy asceci lub kapłanki miko z chramów sintoistycznych. Według wielu podań istoty te potrafiły zamienić się w piękną kobietę i nakłaniały mężczyzn do seksu, aby wykraść ich energię witalną. Wierzono iż lisy mają słabość do świeczek i często wykradają z domów lampiony.
    Jeden z dzikich lisów jest ukazany w historii Kitsune yamabushi ni ada no nasu koto (O zemście lisa na górskim pustelniku). >a więc uważajcie, żeby żaden lis się do Was nie wkradł xd <


       

     

     

     

    Cesarz wybiera Pierwszego Ministra

    Pewnego razu był cesarz, który pragnął wybrać na Pierwszego Ministra najmądrzejszego, najbardziej roztropnego z poddanych. Po serii niełatwych prób ostało się w szrankach tylko trzech rywali -Oto ostatnia przeszkoda, końcowe wyzwanie ­rzekł do nich cesarz. – Zostaniecie zamknięci w pomieszczeniu. Drzwi będą wyposażone w skompliko­wany, masywny zamek. Pierwszy, który zdoła się wy­dostać, zostanie wybranym! Dwóch kandydatów, którzy wielce byli uczeni, bez zwłoki zagłębiło się w trudne wyliczenia. Ustawiali w szeregi kolumny cyfr, kreślili zagmatwane szkice i niezrozumiałe schematy. Od czasu do czasu przery­wali pracę, badali zamek z wyrazem głębokiego na­mysłu na twarzy i z ciężkim westchnieniem wracali do swych zadań. Trzeci siedział na krześle i nie robił nic. Rozmyślał. Nagle wstał, podszedł do drzwi, przekręcił gałkę: drzwi ustąpiły, i wyszedł.
     





    • Żółw

 Pewnego dnia młody rybak o imieniu Tarō łowił ryby, gdy zauważył małego żółwia, nad którym znęcały się dzieci. Tarō ocalił go i pozwolił mu wrócić do morza. Następnego dnia zjawił się przed nim wielki żółw i wyjaśnił, że żółwiem, którego wcześniej uratował, jest córka imperatora morza, który pragnie się z nim spotkać, aby mu podziękować. Magicznym sposobem żółw podarował mu skrzela i zaprowadził na dno morza, do smoczego pałacu. Tam młody rybak spotkał imperatora oraz małego żółwia, który okazał się być uroczą księżniczką.
Tarō spędził z nią kilka dni, ale wkrótce zapragnął wrócić do swojej wioski i ujrzeć swoją starą matkę. Poprosił więc o pozwolenie na powrót. Księżniczce było przykro z powodu jego odejścia, jednak życzyła mu szczęścia i podarowała pudełko, którego miał nigdy nie otworzyć, bez względu na powód. Tarō wziął pudełko, wdrapał się na plecy tego samego żółwia, który go wcześniej przyprowadził do podwodnego pałacu i wkrótce dotarł do domu.
Ku wielkiemu zaskoczeniu Urashimy wszystko się zmieniło. Jego dom zniknął, jak i jego matka oraz ludzie, których znał. Spytał miejscowych, czy ktoś z nich słyszał o Tarō Urashimie. Odpowiedzieli, iż słyszeli o kimś, kto miał takie imię, oraz że ta osoba zaginęła na morzu przed wielu, wielu laty. Wkrótce odkrył, że od czasu jego wyprawy na dno morza minęło 300 lat. Pogrążony w żalu Urashima nieświadomie otworzył pudełko, które otrzymał od księżniczki. Z pojemnika wyleciał biały dym i młody rybak nagle się postarzał i zgarbił. Urosła mu długa, biała broda. Po tym wydarzeniu z morza wydobył się smutny, słodki głos księżniczki: "Mówiłam ci, byś nigdy nie otwierał tego pudełka. W nim znajdowała się twoja starość ..."
Ta popularna historia młodego rybaka, jak każda stara baśń czy legenda, ma wiele wersji. Na przykład w jednej z nich, po przemianie w starca stał się żurawiem, a zamiast skrzeli otrzymał magiczną pigułkę, która pozwalała mu oddychać pod wodą. W innej wersji, został zmieciony przez burzę przed spotkaniem żółwia.










A na koniec pewnie chcielibyście znać japońskie  przysłowia.


  • Siedem razy upaść, a osiem się podnieść
  • I małpy spadają z drzewa.
  •  Siedem razy poszukaj u siebie, a dopiero podejrzewaj innych. 
  • Gdy pytasz, wstydzisz się jeden raz; gdy nie wiesz, wstyd jest na całe życie. 
  • Nie oszlifowany diament nie świeci.
  • Choćby własnego kolana, ale się poradź
  • Nie wysiane ziarno nie wschodzi.
  • W czystej wodzie ryby nie mieszkają.
  • Mówiąc co chwila 'dziękuję' zjada się nie trzy, a trzynaście porcji.
  • Gdzie słów wiele, mało treści.
  • Ściany mają uszy, kamienie mogą mówić.
  • Lenie pracują w święta.
  • Po pogrzebie - rozmowy o doktorach.
  • Słowo mężczyzny twardsze od żelaza.
  • Własne dziecko chwali tylko ostatni głupiec.
  • I pies, gdy się włóczy dostanie kijem.
  • Biedniejesz - głupiejesz.
Napisałam je w kolejności od takiego, które mi się najbardziej podobają, a te naj >według mnie< podkreśliłam. A Wam, które przysłowie najbardziej odpowiada?

Sayonara

6 komentarzy:

  1. Ale świetny blog, bardzo mi się podoba! Dodaję do obserwowanych i obiecuję, że będę tu częściej zaglądać. :)) Zapraszam również do siebie ;D
    http://opowiadania-by-revolution.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. "I małpy spadają z drzewa" jest fajnym powiedzeniem. Z tymi legendami jeszcze się nie spotkałam.
    Btw., czytałaś może tą, o Furisode (-||- - czyli kimono z długimi rękawami w purpurowym odcieniu), które uszyła sobie pewna dziewczyna z miasta Shōguns, by zwrócić uwagę ukochanego, którego już nigdy później nie spotkała?
    Post ciekawy. Życzę powodzenia w pisaniu kolejnych i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że tego nie znam? Muszę koniecznie przeczytać ! i dodam do tej notki jeśli nie długie :D

      Usuń
  3. Ciekawy bloog , kiedyś słuchałam o legendę o Lisach ale najlepsza była ta o Cesarzu :D
    Będę zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog. Można się dużo dowiedzieć. ;3 A nutka która leci na początku świetna x3 Będę zaglądać tu częściej :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny blog tylko nie wszystkie przysłowia rozumiem możesz je wytłumaczyć

    OdpowiedzUsuń